Nasi autorzyPoliticsStanisław MichalkiewiczStrona główna

Michalkiewicz po Lubelsku: Zbigniew Ziobro „wybrał wolność” w USA? Szokujące kulisy działań rządu i miliardy ginące w UE

W najnowszym wydaniu programu „Michalkiewicz po Lubelsku” na antenie NL24.tv, doszło do niezwykle ostrej wymiany opinii na temat bieżącej sytuacji politycznej w Polsce i na świecie. Redaktor prowadzący Marcin Truk wraz ze swoim stałym gościem, Stanisławem Michalkiewiczem, podjęli tematy, które od kilku dni elektryzują opinię publiczną – od tajemniczego zniknięcia Zbigniewa Ziobry, przez kontrowersyjne umowy handlowe Unii Europejskiej, aż po niewyjaśnione zaginięcie gigantycznych kwot z unijnego funduszu odbudowy.

Gdzie jest Zbigniew Ziobro? „Wybrał wolność”

Dyskusja rozpoczęła się od pytania, które zadaje sobie obecnie niemal cały polski parlament: co dzieje się z byłym ministrem sprawiedliwości? Jak zauważył M.T., cała polska polityka drży w poszukiwaniu polityka, który według ostatnich doniesień ma przebywać w Stanach Zjednoczonych.

Stanisław Michalkiewicz nie krył satysfakcji z takiego obrotu spraw. SM stwierdził kategorycznie: „Zbigniew Ziobro potwierdził, że wybrał wolność, jak to się kiedyś mówiło za pierwszej komuny”. Zdaniem publicysty, Stany Zjednoczone to „arcyciekawy kraj”, w którym polskie organy ścigania, a zwłaszcza sędziowie tacy jak Waldemar Żurek, będą mieli „za krótkie ręce”, by dosięgnąć byłego ministra. SM zasugerował wręcz, że amerykańska administracja nie pozwoli na polityczne ekstradycje, co doprowadza przeciwników Ziobry do „bezsilnej wściekłości”. Według gościa programu, sędzia Żurek „obgryza palce”, ponieważ liczył na widowiskowe doprowadzenie polityka PiS przed oblicze sądu, a tymczasem został z niczym.

Wątek ten uzupełnił red. Pokora, przypominając o losach zastępcy Ziobry, Marcina Romanowskiego. SM ocenił, że Romanowski „przezornie nie daje znaku życia”, składając hołd „bogini dyskrecji”, co jest strategią mającą na celu uniknięcie „złych przygód” w kraju opanowanym przez nową władzę.

„Waginet osobliwości” i salmonella z Merkosuru

W dalszej części rozmowy redaktor Wojciech Pokora przeszedł do tematu działań obecnego rządu w kontekście międzynarodowym, wspominając o walce gabinetu Donalda Tuska z umową Merkosur. Stanisław Michalkiewicz uznał te działania za czysto pozorowane.

SM w swoim charakterystycznym stylu skrytykował przewodniczącą Komisji Europejskiej, nazywając ją „Rajfurerin Urszulą”, która „wodę leje” i forsuje niekorzystne dla Europy rozwiązania. Zdaniem publicysty, determinacja von der Leyen w kwestii umowy z krajami Ameryki Łacińskiej może mieć podłoże korupcyjne. SM wysunął ciężkie oskarżenia, sugerując, że „pod stołem musiała wziąć jakąś dużą sumę”. Efektem tych działań ma być zalew polskiego rynku tanią żywnością wątpliwej jakości. Red. Truk potwierdził te obawy, przytaczając dane o transporcie kurczaków z krajów Merkosur, z których aż 80% miało być zakażonych salmonellą. SM skwitował to gorzko: „Trzeba będzie zjeść ten pasztet, bo na biednego nie trafiło – rząd z nas skórę zedrze, żeby tylko Ursula ich poklepała po plecach”.

Kosiniak-Kamysz i pożyczka pod Trybunał Stanu

Jednym z najpoważniejszych zarzutów sformułowanych w trakcie audycji była kwestia zaciągania potężnych pożyczek na uzbrojenie bez odpowiednich upoważnień ustawowych. Redaktor prowadzący zauważył, że premier Donald Tusk sprytnie „wymigał się” od podpisywania dokumentów kredytowych, wystawiając na pierwszą linię ministra Władysława Kosiniaka-Kamysza.

SM ostrzegł, że lider PSL może za to w przyszłości odpowiedzieć przed Trybunałem Stanu. Konstytucja jasno określa, że zaciąganie pożyczek przez państwo następuje na podstawie ustawy, a tymczasem, jak twierdzi SM, odbywa się to na „polecenie premiera”. W audycji wspomniano również o roli Antoniego Macierewicza, który jako jeden z niewielu ma świadomość konsekwencji prawnych takich zobowiązań, sam będąc wcześniej sygnatariuszem kontrowersyjnych umów z Ukrainą o nieodpłatnym udostępnianiu zasobów państwa.

Gdzie jest 600 miliardów euro?

Wojciech Pokora przywołał także głośną sprawę podniesioną przez europosłankę Ewę Zajączkowską-Hernik. Chodzi o gigantyczną kwotę blisko 600 miliardów euro z funduszy covidowych, które według Izby Obrachunkowej miały „rozpłynąć się” w niejasnych okolicznościach.

SM porównał mechanizmy unijne do funkcjonowania PZPR, gdzie transparentność była jedynie hasłem propagandowym. „Jak partia mówi, że da, to mówi” – przypomniał stare porzekadło. Publicysta zasugerował, że Ursula von der Leyen zarządza Unią w sposób nietransparentny, a brak rozliczenia tak ogromnych sum świadczy o głębokiej patologii europejskich struktur. W tym kontekście SM użył ostrych metafor dotyczących metod przesłuchań, które mogłyby skłonić urzędników do mówienia prawdy o „wziątkach pod stołem”.

Izrael i influencerzy: Wojna o wizerunek

Na zakończenie programu rozmówcy pochylili się nad sytuacją na Bliskim Wschodzie. Red. Pokora zapytał o próby kreowania pozytywnego wizerunku Izraela poprzez zapraszanie chrześcijańskich influencerów do Strefy Gazy i Libanu.

Stanisław Michalkiewicz wyraził głęboki sceptycyzm co do skuteczności takich działań. SM stwierdził, że „Izraelici domagali się wsadzenia Netanjahu do więzienia, więc ten wywołał wojnę, by ratować własną skórę”. Publicysta ocenił, że wizerunek Izraela jest obecnie nie do uratowania ze względu na skalę zniszczeń i cierpienie ludności cywilnej, w tym prześladowania chrześcijan. Nawiązał również do głośnego wywiadu kardynała Grzegorza Rysia u redaktora Rymanowskiego, w którym duchowny miał trudności z jednoznacznym określeniem swojej wiary, co SM uznał za symbol zagubienia dzisiejszych elit w dialogu z judaizmem.

Program zakończył się konstatacją, że jedynym sposobem na przewidzenie przyszłości w tak dynamicznych czasach jest „trochę poczekać”. Red. prowadzący podziękował widzom za uwagę i zaprosił na kolejne spotkanie w przyszły poniedziałek.

Źródło:https://www.youtube.com/watch?v=7vgvHTUh2kY

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *