Afera w Kłodzku, Ukraińskie Szantaże i Wojskowe Kulisy: Witold Gadowski Ujawnia Niewygodną Prawdę
W najnowszym, niezwykle emocjonującym wydaniu programu na antenie telewizji Niezależny Lublin, widzowie mieli okazję zapoznać się z szokującymi faktami dotyczącymi krajowej polityki i międzynarodowych intryg. Gospodarz programu, redaktor Grzegorz Zawadzki, gościł w studiu znakomitego dziennikarza śledczego i niezależnego publicystę. Zaproszony gość, Witold Gadowski, nie przebierał w słowach, obnażając kulisy afery pedofilskiej na Dolnym Śląsku, analizując polityczne układy w Krakowie oraz ostro recenzując uległą politykę polskich władz wobec Ukrainy.
Mroczne sekrety Kłodzka: Pedofilia, szantaże i lokalna mafia
Rozmowę zdominował temat, który wciąż z trudem przebija się do głównego nurtu medialnego – gigantyczna afera pedofilska w Kłodzku. Red. rozpoczął od pytania o skalę tego procederu, sugerując, że może być ona większa niż niesławna afera podkarpacka.
W.G. potwierdził te obawy, wskazując na międzynarodowy charakter siatki przestępczej. Sprawa nie ujrzałaby światła dziennego, gdyby nie interwencja szwedzkich służb specjalnych i policji, które natrafiły na materiały wideo na zagranicznych serwerach. Dziennikarz nakreślił wstrząsający obraz procederu: para z Kłodzka nagrywała drastyczne filmy z udziałem własnego dziecka oraz zwierząt, a z czasem okazało się, że odurzano i potajemnie nagrywano również inne, niczego nieświadome kobiety.
Najbardziej bulwersujący w tej sprawie jest jednak wątek polityczno-kryminalny. W.G. podkreślił, że główna oskarżona w sprawie (ukarana w pierwszej instancji zadziwiająco łagodnym wyrokiem) była osobą głęboko osadzoną w lokalnych strukturach Platformy Obywatelskiej – pełniła funkcję pełnomocnika listy samorządowej i kandydowała na radną. Publicysta wskazał, że w mieszkaniu pary najprawdopodobniej produkowano „kompromaty” na znanych polityków, co tłumaczy dzisiejszą zmowę milczenia. Oberwało się również lokalnym władzom – według doniesień gościa, burmistrz Kłodzka miał wykorzystywać byłego naczelnika wydziału kryminalnego policji jako prywatną agencję informacyjną, a po powodzi oskarżona para otrzymała lokale z puli miejskiej.
Krakowskie trzęsienie ziemi i polityczni „symulanci”
Kolejnym punktem dyskusji było niedawne referendum w Krakowie. Red. zapytał o ocenę tej historycznej inicjatywy, wyrażając pewien niedosyt z powodu nieodwołania Rady Miasta.
W.G. uznał odwołanie wieloletniego prezydenta miasta z nadania PO za ogromny, historyczny sukces ruchów obywatelskich, ubolewając jedynie nad tym, że do odwołania rady zabrakło zaledwie około 3600 głosów. Prawdziwe oburzenie dziennikarza wywołało jednak zachowanie partii politycznych, w tym Prawa i Sprawiedliwości. Zdemaskował on postawę polityków PiS, określając ich mianem „podpinaczy i symulantów”, którzy najpierw zniechęcali do referendum, by ostatecznie przypisać sobie cudzy sukces. Publicysta zarysował dalszy plan działań swojego stowarzyszenia (Ruch Obrony Polaków), dopuszczając w ramach politycznego kompromisu poparcie dla Łukasza Gibały w drugiej turze wyborów samorządowych, jako przeciwwagi dla układów PO. Podkreślił też konieczność zjednoczenia środowisk niepodległościowych i antysystemowych na arenie ogólnopolskiej wokół Konfederacji Korony Polskiej.
Militarny blamaż: Zgubione F-35 i puste arsenały
Prowadzący program płynnie przeszedł do kwestii obronności, pytając o głośny zakup amerykańskich myśliwców. W odpowiedzi widzowie usłyszeli niepokojącą analizę rzekomego wzmacniania polskiej armii.
W.G. ujawnił, że z pięciu samolotów F-35 lecących w naszym kierunku, dwa uległy awarii elektroniki i musiały przymusowo lądować na Azorach. Skrytykował przy tym lekkomyślne rozdawnictwo polskiego sprzętu wojskowego, w tym przekazanie Ukrainie myśliwców MiG-29, które zostały wcześniej za ogromne pieniądze zmodernizowane i wyposażone w natowską awionikę oraz systemy IFF („swój-obcy”). Dziennikarz oskarżył rządzących o rozbrajanie państwa w imię ułudnych sojuszy.
Szantaże Budanowa i banderyzm na Ukrainie
Bardzo ostry przebieg przybrała dyskusja na temat relacji polsko-ukraińskich. Red. zapytał o niezapowiedzianą wizytę szefa ukraińskiego wywiadu wojskowego, Kyryła Budanowa, w Warszawie oraz o niezdecydowanie prezydenta Nawrockiego w kwestii odebrania Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu.
W.G. nie pozostawił złudzeń co do intencji Kijowa. Wprost stwierdził, że Budanow przyjechał do Polski po to, by straszyć i szantażować polskich decydentów tzw. kompromatami. Skrytykował słabość prezydenta, premiera i całej klasy politycznej, która pozwala na bezpardonowe ingerencje obcych służb w wewnętrzne sprawy Polski. Dziennikarz stanowczo odrzucił utopijne wizje jagiellońskie, zwracając uwagę, że Zełenski całkowicie i na chłodno zaadaptował zbrodniczą ideologię banderowską jako fundament współczesnej tożsamości narodowej Ukrainy. Przypomniał, że gloryfikacja UPA to plucie w twarz ofiarom Rzezi Wołyńskiej, a polscy politycy tolerujący ten stan rzeczy zachowują się niegodnie.
Trump, cyrkowa polityka i budzenie Polski
Na zakończenie prowadzący nawiązał do 80. urodzin Donalda Trumpa i zaproszenia wystosowanego dla polskiego prezydenta, podczas których rzekomo ma się odbyć „walka w klatce”. Dla obu rozmówców był to smutny obraz marginalizacji polskiej dyplomacji, która jest traktowana przez globalne mocarstwa wyłącznie jako element dekoracyjny.
Red. podziękował za wywiad i zaapelował do widzów o wsparcie niezależnych mediów. Z kolei W.G. zakończył optymistycznym akcentem, zapowiadając dalszy rozwój struktur Ruchu Obrony Polaków w całym kraju, w tym wkrótce w Łomży. Wbrew pesymistycznej diagnozie otaczającej nas rzeczywistości politycznej, zadeklarował pełną gotowość do dalszej, bezkompromisowej walki o niepodległą, suwerenną i bezpieczną Polskę.
ródło:https://www.youtube.com/watch?v=QzIbimASOzI

