Nasi autorzyMirosław PiotrowskiPoliticsStrona główna

Zboże z Ukrainy, patologie w ochronie zdrowia i awantura w Berlinie. Ostra diagnoza polskiej rzeczywistości

Geopolityczne zawirowania, kryzys w polskim rolnictwie, polityczne ustawki w stolicy Niemiec oraz patologie systemu ochrony zdrowia – to główne tematy, które zdominowały najnowszą dyskusję w studiu telewizji Niezależny Lublin (NL24.tv). Bez owijania w bawełnę, eksperci punktują błędy rządzących i obnażają kulisy najważniejszych wydarzeń ostatnich tygodni.

Globalne szachy: Kto naprawdę wygrał na Bliskim Wschodzie?

Konflikt na linii Waszyngton–Teheran od miesięcy rozgrzewa opinię publiczną. Jak zauważył na wstępie redaktor Marcin Trux, amerykańskie zapowiedzi spektakularnego zwycięstwa i całkowitego zniszczenia potencjału Iranu mocno rozminęły się z rzeczywistością. Zamiast militarnego triumfu, Stany Zjednoczone de facto powoli wycofują się z regionu, a wygranym w tym starciu paradoksalnie okazuje się Iran.

W odpowiedzi prof. Mirosław Piotrowski podkreślił, że administracja USA nie tylko nie osiągnęła celu, jakim było obalenie irańskiego reżimu, ale wprost doprowadziła do jego jeszcze większej radykalizacji. Gość programu szczegółowo przeanalizował 14-punktowe porozumienie ramowe, wskazując na ukryte w nim wizerunkowe i finansowe sukcesy Teheranu. Zwrócił on uwagę m.in. na specjalny fundusz odszkodowawczy. Choć dyplomacja unika słowa „reparacje”, w praktyce stanowi on gigantyczną rekompensatę (wycenianą nawet na 300 miliardów dolarów) za zniszczenia infrastrukturalne dokonane przez państwa zachodnie.

Zdaniem M.P., kluczowym błędem Amerykanów było działanie pod wyraźne dyktando izraelskich lobbystów i ignorowanie opinii własnych wojskowych ekspertów. W efekcie Stany Zjednoczone wdały się w niezwykle kosztowny pod względem logistycznym konflikt zbrojny, który zamiast przynieść pożądaną stabilizację, mocno zdestabilizował rynki finansowe i wywindował ceny paliw na świecie.

Zboże techniczne i agonia polskiego rolnictwa

Kolejnym punktem dyskusji była paląca i nierozwiązana wciąż kwestia importu produktów rolnych zza naszej wschodniej granicy. red. stanowczo zaznaczył, że polskie rolnictwo dusi się z powodu nieuczciwej konkurencji. Jakość sprowadzanego masowo towaru – określanego eufemistycznie jako „zboże techniczne” – pozostawia wiele do życzenia. Według dziennikarza, napływ tak niskiej jakości surowca drastycznie psuje polski rynek wewnętrzny i uderza w rentowność rodzimego eksportu.

Z kolei M.P. nie krył oburzenia postawą europejskich decydentów. Zwrócił uwagę na absurdalne podwójne standardy Unii Europejskiej. Z jednej strony brukselscy urzędnicy narzucają polskim rolnikom niezwykle restrykcyjne i kosztowne wymogi Zielonego Ładu, a z drugiej pozwalają na bezcłowe zalewanie rynku tanimi, niespełniającymi norm produktami z Ukrainy, a także importowanym mięsem z państw zrzeszonych w układzie Mercosur.

Według eksperta, głównymi beneficjentami tego rynkowego chaosu nie są wcale zwykli ukraińscy rolnicy broniący swoich upraw, lecz potężni tamtejsi oligarchowie. Dzięki ogromnym wpływom finansowym i politycznemu lobbingowi w Brukseli nieprzerwanie powiększają swoje fortuny, masowo wykupując nieruchomości m.in. w Polsce. Nadziei na zmianę tego trendu profesor upatruje w nadchodzącym cyklu wyborczym, który może wymusić na politykach zmianę uległej postawy.

Incydent w Berlinie: Polityczny teatr pod dyktando prezesa?

Program nie pominął również gorącego tematu głośnej akcji Roberta Bąkiewicza w Berlinie, zakończonej pacyfikacją i aresztowaniami przez niemiecką policję. red. zastanawiał się na głos, czy taka drastyczna forma protestu – polegająca na siłowej próbie postawienia krzyża w miejscu planowanego pomnika polskich ofiar – była w ogóle potrzebna i czy nie nosiła znamion celowo zaplanowanej prowokacji w świetle kamer.

Dla M.P. sytuacja wydaje się całkowicie jasna: mieliśmy do czynienia z wyreżyserowanym spektaklem politycznym, którego ukrytym celem było powstrzymanie odpływu prawicowego elektoratu w stronę Konfederacji. Były europoseł posunął się wręcz do wskazania konkretnego architekta tej akcji, oskarżając o polityczną reżyserię Jacka Kurskiego. Jak ocenił profesor, cały berliński „happening” miał zadowolić tylko i wyłącznie jednego widza – Jarosława Kaczyńskiego. Wykorzystywanie symbolu krzyża do taktycznych przepychanek partyjnych i świadome prowokowanie zagranicznych służb porządkowych, w ocenie gościa, przynosi wizerunkowi Polski na arenie międzynarodowej więcej wstydu i szkody niż pożytku.

Miliony dla młodego lekarza. Patologia systemu na celowniku

Ostatnia, niezwykle emocjonalna część rozmowy obnażyła głęboki i trwający od lat kryzys w polskim systemie ochrony zdrowia. red. przytoczył bulwersującą sprawę młodego, 28-letniego lekarza (i jednocześnie działacza partyjnego), który w ciągu jednego roku zarobił ponad półtora miliona złotych, pracując rzekomo na wielu etatach jednocześnie, nie posiadając przy tym pełnej specjalizacji. Sprawa stała się jeszcze bardziej kuriozalna, gdy – chwilę po nagłośnieniu afery przez ogólnopolskie media – ów medyk rzekomo sam skorygował i wycofał 33 faktury, deklarując zwrot pół miliona złotych do kasy szpitala.

Jeśli ten pan sam uznaje, że działał nieprawidłowo, wycofuje 33 faktury i ot tak oddaje pół miliona złotych, to gdzie w tym wszystkim jest prokurator? Na jakich zasadach to funkcjonuje? Gdzie my żyjemy, to jest skandal! – pytał retorycznie oburzony M.P.

Zarówno red., jak i jego gość zgodnie stwierdzili, że to zjawisko to zaledwie wierzchołek potężnej góry lodowej. Gość programu wskazał na systemowe i wieloletnie patologie strukturalne, gdzie partyjne znajomości oraz polityczne wpływy (niezależnie od tego, czy przy władzy jest akurat koalicja rządząca, czy opozycja) pozwalają traktować publiczną ochronę zdrowia jak lukratywny, prywatny folwark dla wąskiego grona wtajemniczonych. Jako funkcjonalną alternatywę, do której Polska powinna dążyć, profesor przywołał model belgijski – z jasno uregulowanymi, przejrzystymi cennikami procedur medycznych i zaledwie minimalnym, ale powszechnym współpłaceniem przez pacjenta, co w pełni gwarantuje szybki dostęp do specjalistów i ostatecznie eliminuje mordercze kolejki.

Konieczność głębokich zmian

Wnioski płynące ze spotkania podsumowującego wydarzenia tygodnia są brutalne, lecz boleśnie prawdziwe. Jak zauważono w studiu, bez gruntownej i bezkompromisowej wymiany skostniałych elit politycznych, oraz postawienia na kompetentnych menadżerów – zarówno w dyplomacji, jak i administracji publicznej – Polska będzie w dalszym ciągu borykać się z kryzysem, niewydolnością instytucji i chaosem na arenie międzynarodowej.

Źródło:https://www.youtube.com/watch?v=LmL0Opsv8hU

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *