Nasi autorzyPoliticsStanisław MichalkiewiczStrona główna

Czy Trump „wielki hydraulik” ma takiego wichajstra co odetka cieśninę Ormuz? I o „patologii” w polskiej konstytucji: Czy grozi nam dyktat Brukseli?

W najnowszym wydaniu programu „Michalkiewicz po Lubelsku” na antenie NL24.tv, znany publicysta Stanisław Michalkiewicz w rozmowie z redaktorem Marcinem Trukiem poddał wnikliwej analizie bieżące wydarzenia na scenie międzynarodowej oraz palące problemy ustrojowe Polski. Od napięć w Cieśninie Ormus, przez kwestię obecności wojsk amerykańskich w Europie, aż po fundamentalne wady polskiej ustawy zasadniczej – dyskusja obnażyła brutalną prawdę o współczesnej geopolityce.

„Wielki hydraulik” Trump i kłopoty w Cieśninie Ormus

Spotkanie rozpoczęło się od analizy działań prezydenta USA na Bliskim Wschodzie. Marcin Truk określił Donalda Trumpa mianem „wielkiego hydraulika świata”, który próbuje odetkać strategiczną Cieśninę Ormus. Pytanie o skuteczność tych działań wywołało u gościa wymowny komentarz dotyczący skomplikowanej sytuacji amerykańskiej administracji.

Stanisław Michalkiewicz (S.M.) zauważył, że prezydent Trump, mimo nacisków ze strony sojuszników, stara się unikać pełnoskalowej wojny. „Prezydent Trump, który został wypuszczony przez premiera Netanjahu do zaatakowania Iranu po raz drugi, najwyraźniej chce się z tej awantury wyplątać” – stwierdził S.M. Według publicysty, operacja pod kryptonimem „Wolność”, prowadzona pod pozorem działań humanitarnych, jest w istocie próbą przełamania blokady bez wywoływania otwartego konfliktu. S.M. zaznaczył jednak, że sytuacja jest napięta, a reakcje Iranu, w tym doniesienia o zestrzelonych rakietach, mogą zwiastować nową fazę „awantury”, którą szef Pentagonu eufemistycznie nazywa walką o pokój.

Amerykańskie wojska w Niemczech: Kara czy nagroda?

Kolejnym kluczowym tematem była zapowiedź wycofania części wojsk amerykańskich z Niemiec. Marcin Truk (red.) zapytał, czy lobbing polskich środowisk za przesunięciem tych sił na wschód jest właściwym kierunkiem. Odpowiedź gościa była zaskakująca i osadzona w głębokim kontekście historycznym.

S.M. zasugerował, że Niemcy, mimo oficjalnej powściągliwości, mogą „zacierać ręce z radości” na wieść o planach Trumpa. Wyjaśnił, że obecność US Army jest ostatnim reliktem okupacji po II wojnie światowej. „Wycofanie wojsk amerykańskich z Niemiec to jest uchylenie ostatniego skutku wojny przegranej przez Adolfa Hitlera” – podkreślił S.M. Publicysta przypomniał historię remilitaryzacji Niemiec i powstania Bundeswehry, zaznaczając, że obecność Amerykanów była dla Polski rodzajem gwarancji bezpieczeństwa. Jeśli wojska zostaną wycofane, Polska straci tę pewność, a – jak zauważył S.M. – deklaracje o przesunięciu sił do Polski mogą okazać się mrzonką, gdyż Pentagon coraz wyraźniej kieruje uwagę na Daleki Wschód.

Konflikt na szczytach polskiej władzy

Red. zauważył wyraźny rozdźwięk między prezydentem Nawrockim a premierem Tuskiem w kwestii obronności. Podczas gdy prezydent zabiega o zwiększenie kontyngentu USA, premier zdaje się dystansować od tych działań. Według S.M., mamy do czynienia z „teatrum politycznym”, które do niczego nie prowadzi. Publicysta wskazał, że spory między najważniejszymi osobami w państwie wynikają z konieczności podkreślania różnic przed własnymi elektoratami, a nie z realnej siły sprawczej. S.M. postawił gorzką diagnozę: „Uprawianie prawdziwej polityki nasi umiłowani przywódcy mają surowo zakazane od naszych sojuszników”. Spór o wojska jest więc jedynie fasadą, za którą kryje się brak suwerenności w kluczowych decyzjach militarnych.

„Patologia” konstytucyjna i postulat systemu prezydenckiego

Najwięcej uwagi poświęcono kondycji polskiej ustawy zasadniczej. Red. Marcin Truk zapytał wprost: czy pora na nową konstytucję? S.M. nie pozostawił suchej nitki na obecnych przepisach, określając je jako patologiczne, szczególnie w obszarze dowodzenia wojskiem.

S.M. zwrócił uwagę na dualizm władzy wykonawczej. „Prezydent jest formalnie zwierzchnikiem sił zbrojnych, ale w siłach zbrojnych nie może samodzielnie kiwnąć nawet palcem” – punktował S.M., dodając, że każda decyzja wymaga wniosku premiera lub ministra obrony. Rozwiązaniem według publicysty byłoby zlikwidowanie systemu parlamentarno-gabinetowego na rzecz systemu prezydenckiego. S.M. argumentował, że skoro prezydent posiada silną legitymację demokratyczną z powszechnego wyboru, powinien być jedynym ośrodkiem władzy wykonawczej, co wyeliminowałoby szkodliwe „zgrzyty” na linii Pałac Prezydencki – KPRM.

Prymat Brukseli nad Warszawą

Dyskusja o zmianie konstytucji szybko jednak zderzyła się z brutalną rzeczywistością prawną Unii Europejskiej. S.M. przypomniał zasadę sformułowaną jeszcze w latach 60. w sprawie Flaminio Costa przeciwko ENEL, która nadaje prawu wspólnotowemu nadrzędność nad prawami krajowymi, niezależnie od ich rangi. S.M. ocenił, że obecna sytuacja prawna Polski jest konsekwencją Traktatu Lizbońskiego, który – jak przypomniał – Donald Tusk miał podpisać „bez czytania”. Skutkiem tego jest całkowita niepewność co do obowiązującego prawa. „Prawo jest takie, jakie biurokracji brukselskiej akurat w danym sezonie politycznym pasuje” – stwierdził z goryczą S.M. Według niego, bez względu na to, co Polska uchwali w ramach własnej konstytucji, ostateczny głos i tak będzie należał do Brukseli, co publicysta nazwał „unijną mądrością etapu”.

Podsumowując spotkanie, Marcin Truk podziękował gościowi za celne spostrzeżenia, zapraszając widzów na kolejne spotkanie z mistrzem ciętej riposty za tydzień. Rozmowa w NL24.tv po raz kolejny pokazała, że pod powierzchnią bieżących sporów politycznych kryją się fundamentalne pytania o przyszłość polskiej suwerenności i kształt państwa.

Żródło: https://www.youtube.com/watch?v=KNgOlt7TVvA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *