Dr Ewa Kurek ostrzega: Polska u progu upadku? „Tusk to współczesny Poniatowski, historia się powtarza”
W dobie narastającego napięcia geopolitycznego i wewnętrznych sporów prawnych w Polsce, historycy coraz częściej sięgają po analogie do najmroczniejszych kart naszej przeszłości. Czy dzisiejsze wydarzenia na scenie politycznej to jedynie przejściowy kryzys, czy może symptom powolnego upadku państwowości, który doprowadzi do nowej formy rozbiorów? W studiu NL24.tv na te pytania odpowiadała dr Ewa Kurek, znana historyk, w rozmowie z redaktorem Marcinem Trukiem.
Wstępem do dyskusji stała się teza, że historia, choć jest „nauczycielką życia”, rzadko skłania współczesne elity do wyciągania konstruktywnych wniosków. Jak zauważył Marcin Truk, sytuacja w kraju zaczyna przypominać symptomy sprzed wieków, które mogą sprowadzić Polskę do roli „dziwnego bantustanu”.
Dewastacja struktur państwa: Trybunał i prawo
Zdaniem dr Ewy Kurek, obecna sytuacja w Polsce jest dramatycznym odzwierciedleniem schyłku XVIII wieku, który bezpośrednio poprzedzał upadek Rzeczypospolitej Obojga Narodów. EK wskazuje, że fundamentem każdego silnego państwa jest prawo i stabilna konstytucja, a ich obecna erozja stanowi śmiertelne zagrożenie.
„Przedwczoraj po prostu Tusk i jego ekipa rozwalili Trybunał Konstytucyjny. Jesteśmy państwem, które nie ma konstytucji, nie ma Trybunału, nie ma prawa – a od tego właśnie zaczyna się dewastacja państwa” – alarmowała dr Ewa Kurek. EK przytoczyła przy tym mocne słowa Wojciecha Pomorskiego, który określił ostatnie działania rządu mianem „następnego etapu zamachu stanu”, wzywając do radykalnych działań w celu ochrony suwerenności.
Linia Wisły i demontaż armii
Kolejnym punktem dyskusji była kwestia bezpieczeństwa narodowego. EK przypomniała lata 2007–2015, kiedy to – jej zdaniem – doszło do systematycznego osłabiania polskiej armii, szczególnie na ścianie wschodniej. Wspomniała o likwidacji jednostek wojskowych w Lublinie, Białymstoku czy na Rzeszowszczyźnie.
Redaktor Marcin Truk dopytywał o słynną „linię obrony na Wiśle”, która stała się symbolem tamtego okresu. EK stwierdziła, że był to plan de facto oddania wschodniej części kraju pod wpływy rosyjskie. Według niej reakcją społeczną na te działania było masowe tworzenie młodzieżowych organizacji paramilitarnych. „Młodzież się organizowała, bo ludność zrozumiała: jeśli nie mamy wojska na granicy, musimy liczyć się ze wszystkim” – podkreśliła EK.
Tusk jak Poniatowski?
Najmocniejsza analogia historyczna, jakiej użyła dr Ewa Kurek, dotyczyła porównania premiera Donalda Tuska do ostatniego króla Polski, Stanisława Augusta Poniatowskiego. EK opisała Poniatowskiego jako postać „obrzydliwą”, która w imię osobistych relacji i słabości wobec carycy Katarzyny II doprowadziła do pierwszego rozbioru Polski w 1772 roku.
„Poniatowski to był zdrajca, który sprzedał Polskę w łóżku z carycą. Dziś mamy podobną sytuację – dopuściliśmy do władzy człowieka, którego koncepcje polityczne wydają się być nierozerwalnie związane z interesami obcych mocarstw” – mówiła EK. Historyk przypomniała słowa Donalda Tuska z 1992 roku o tym, że „polskość to nienormalność”, co w jej ocenie definiuje jego obecną agendę polityczną.
Geopolityczny uścisk: Eurazja i Dugin
Analizując szerszy kontekst, EK odwołała się do pism Aleksandra Dugina, stratega i doradcy Władimira Putina. Już pod koniec lat 90. Dugin kreślił wizję Eurazji – sojuszu rosyjsko-niemieckiego rozciągającego się od Władywostoku po Lizbonę. W tej wizji, jak zauważa EK, nie ma miejsca na niepodległą Polskę.
„Dugin uczciwie przyznał: dla was, Polaków, miejsca nie będzie, bo nie umiecie być posłuszni. Koncepcja Tuska o 'konsolidacji Unii Europejskiej’ to w rzeczywistości wpisanie się w ten europejski Sajuz, gdzie Polska staje się jedynie niemieckim landem” – ostrzegała dr Ewa Kurek. Red. Marcin Truk zwrócił uwagę, że Polska po raz kolejny znajduje się w kleszczach między Rosją a Niemcami, a historia uczy, że te dwa kraje zawsze potrafią porozumieć się kosztem Warszawy.
Kryzys wewnętrzny: edukacja i zdrowie
Dyskusja nie pominęła spraw bieżących dotyczących zarządzania krajem. EK w ostrych słowach skrytykowała obecny gabinet, wskazując na ministrów, których kompetencje ocenia jako skrajnie niskie. Szczególną uwagę poświęciła resortowi edukacji, kierowanemu przez Barbarę Nowacką, oraz polityce klimatycznej.
„To jest celowe działanie – wybranie ludzi niemających pojęcia o rządzeniu, aby rękami Polaków zniszczyć Polskę od środka. Zapaść służby zdrowia, zaciąganie gigantycznych pożyczek na dekady i próba wychowania pokolenia pozbawionego tożsamości narodowej to elementy tej samej układanki” – argumentowała EK.
Wezwanie do oporu: Gest Rejtana
Podsumowując rozmowę, Marcin Truk i dr Ewa Kurek przywołali postać Tadeusza Rejtana, który w 1773 roku rzucił się na próg sali sejmowej, by powstrzymać zatwierdzenie zdrady narodowej. EK stwierdziła, że dziś każdy Polak powinien w duchu powtórzyć za Rejtanem: „Zabijcie mnie, nie Polskę”.
EK wyraziła nadzieję, że młode pokolenie, mimo prób ideologicznej indoktrynacji, odnajdzie w sobie ducha walki podobnego do tego z czasów „Solidarności”. „Mamy prezydenta Karola Nawrockiego, który próbuje walczyć z tą dewastacją państwa. Ludzie muszą wyjść na ulice, muszą stanąć przy patriotyzmie, bo w przeciwnym razie za chwilę Polski po prostu nie będzie” – zakończyła dr Ewa Kurek.
Dramatyczny apel historyk wybrzmiał jako przestroga przed apatią. Czy Polska zdoła uniknąć błędów XVIII wieku? Odpowiedź na to pytanie zależy od tego, jak wielu współczesnych „Rejtanów” stanie w obronie suwerenności Rzeczypospolitej.
Źródło:https://www.youtube.com/watch?v=WobgTznnHwY

