Upadek III RP, sprawa Borysa B. i układ sił na świecie. Marek Chodorowski obnaża kulisy globalnej polityki
W najnowszym wydaniu programu na antenie NL24.tv widzowie mieli okazję wysłuchać niezwykle mocnej i bezkompromisowej diagnozy współczesnej rzeczywistości politycznej – zarówno tej krajowej, jak i globalnej. Prowadzący rozmowę Grzegorz Zawadzki poruszył z gościem szereg kontrowersyjnych i palących tematów, od absurdów polskiego wymiaru sprawiedliwości po skomplikowane układy sił na arenie międzynarodowej. Rozmowa rzuca nowe światło na mechanizmy, które sterują dzisiejszym światem.
Państwo teoretyczne i karanie za bohaterstwo
Punktem wyjścia do dyskusji stała się głośna sprawa Borysa B. – mężczyzny, który skutecznie obronił się przed napastnikami, a obecnie jest traktowany przez aparat państwowy jak groźny przestępca. Red. zauważył, że sytuacja ta obnaża słabość państwa, wysyłając obywatelom niebezpieczny sygnał: „nie broń się”.
Do tych słów odniósł się gość programu, Marek Chodorowski, który nie przebierał w słowach, oceniając działania prokuratury i sądów. – To jest od początku pewna polityka psucia państwa i przede wszystkim demoralizowania własnych obywateli – stwierdził M.C., dodając, że obecny system dąży do likwidacji wszelkich odruchów szlachetnych i bohaterskich. Zwrócił uwagę, że napastnikiem był recydywista terroryzujący okolicę, a obrona konieczna w Polsce powinna być traktowana jako działanie w słusznym interesie społecznym.
Jako receptę na tego typu patologie prawne ekspert przedstawił koncepcję jaką byłaby nowa konstytucja Polski. Zaproponował wprowadzenie mechanizmu „poręczenia społecznego” (udzielanego np. przez wójta, posła czy prezydenta). Tego typu poręczenie dla osoby, która dopuściła się czynu w obronie wolności lub bezpieczeństwa innych, pozwalałoby na odpowiadanie z wolnej stopy i stanowiło potężną okoliczność łagodzącą. – Chodzi o to, żeby nie tylko nie zrażać obywateli do czynów heroicznych, ale wręcz ich do tego zachęcać – argumentował ekspert.
Polska jako kolonia i drenaż finansowy
W dalszej części programu rozmowa zeszła na temat kondycji całego państwa polskiego. M.C. przedstawił niezwykle surową ocenę działań władz, określając Polskę mianem skolonizowanej, a polityka III RP – niezależnie od przynależności partyjnej – została przez niego nazwana zarządzaniem przez „warstwę kompradorską”. Według niego, dzisiejsze polskie elity nie realizują suwerennych interesów państwowych, lecz bezrefleksyjnie wykonują instrukcje płynące z zagranicy.
Jako dowód na bezwzględne drenowanie polskiego kapitału podał przykłady skrajnie nieracjonalnych wydatków. Wspomniał o kontrowersyjnym zakupie przez wojsko zaledwie trzech dronów za bajońską kwotę 310 milionów euro, a także o wielomiliardowym pozwie firmy Pfizer przeciwko polskiemu rządowi za nieodebrane, zakontraktowane wcześniej szczepionki. – To jest drenaż finansowy połączony z dociskaniem Polaków przede wszystkim podatkowo – alarmował, ostrzegając przed zjawiskiem tzw. „gotowania żaby”, czyli powolnego, metodycznego odbierania swobód i majątku, tak by nie wywołać natychmiastowego buntu.
Globalne szachy: Bestia, Trump i sprawa Węgierska
Red. zapytał również o szerszy, geopolityczny kontekst, w tym o niedawne wybory na Węgrzech, układy panujące w USA oraz pojęcie „Bestii”, którego rozmówca regularnie używa do opisu ukrytych globalnych struktur władzy.
Marek Chodorowski wyjaśnił, że obnażając kulisy światowej polityki, należy dostrzec, że za fasadą oficjalnych rządów stoi potężna, międzynarodowa siła zarządzająca (Bestia). Łączy ona w sobie skrajny globalizm i radykalny syjonizm, a jej działania polegają na odgórnym sterowaniu wielkimi mocarstwami. W tym kontekście ostro ocenił politykę zagraniczną USA, twierdząc, że to nie Waszyngton dyktuje warunki, ale politycy pokroju Benjamina Netanjahu wasalizują całe Stany Zjednoczone. Dodatkowo poruszony został wątek Donald Trump a polityka globalna – były prezydent USA został określony przez gościa mianem marionetki sformatowanej przez konkretne lobby finansowe.
Odnosząc się do sytuacji w Budapeszcie, M.C. stwierdził z przekonaniem, że głośne odsunięcie partii Fidesz i samego Viktora Orbana od pełni władzy przez nową formację (której przewodzi Peter Magyar) było operacją zaplanowaną przez globalne elity polityczne. Orban, według eksperta, przejawiał zbyt dużą dozę niepożądanej samodzielności. – Postanowili Orbana wymienić na lepszy model – skwitował to chłodno, zwracając uwagę na to, jak błyskawicznie nowa węgierska opozycja zyskała polityczne błogosławieństwo unijnych struktur decyzyjnych na czele z Ursulą von der Leyen. Ten ruch z pewnością mocno wpłynie na to, jak kreowana będzie przyszłość Unii Europejskiej.
Polityczny teatr i wezwanie do działania
Końcowy etap dyskusji na kanale NL24.tv przyniósł rozprawę z krajową opozycją polityczną. Red. zapytał o sens działań polityków Konfederacji (nawiązując do znanych happeningów m.in. z gaśnicą czy zdejmowaniem maseczek).
Odpowiedź była bezlitosna. M.C. uznał te działania za czysty „teatrzyk” dla naiwnych i odruchy bezwarunkowe obliczone wyłącznie na zbieranie wyświetleń, które nie przynoszą narodowi żadnej realnej zmiany. Zamiast tego jedynie polaryzują nastroje. – System ich wessie. (…) Oni wszystko sprowadzają do happeningu – prognozował chłodno los obecnej antysystemowej opozycji zasiadającej w ławach sejmowych.
Zamiast biernego uczestnictwa w tym medialnym cyrku, gość zaapelował do widzów o realne zjednoczenie i budowę podwalin świadomego, niezależnego społeczeństwa poza dzisiejszym, sztucznym podziałem politycznym. Zapewnił, że w jego środowisku opracowywany jest konkretny plan przejścia do całkowicie wolnej Polski, jednak wdrożenie go będzie wymagało wielkiej odwagi, długofalowej pracy u podstaw, a w niedalekiej przyszłości być może nawet otwartego heroizmu.
Źródło: https://www.youtube.com/watch?v=Jh3cAppW8Do

