Złowieszczy plan dla Europy? Dr Ewa Kurek o kuluarach władzy w Unii Europejskiej
W najnowszym wydaniu programu telewizji Niezależny Lublin (NL24.tv), redaktor Marcin Druk poruszył kontrowersyjne tematy historyczne oraz polityczne. Jego gościem była dr Ewa Kurek, która przedstawiła szokującą wizję współczesnej Europy, opierając się na analizie dokumentów założycielskich Unii Europejskiej oraz meandrach historii polsko-ukraińskiej. Dyskusja, choć rozpoczęta od kwestii wschodnich, szybko przerodziła się w ostrą krytykę unijnych elit i ich rzekomych planów wobec państw narodowych.
Zawiłe relacje polsko-ukraińskie i echa przeszłości Program otworzył Marcin Druk, prowokacyjnie stwierdzając, że historia nigdy nikogo niczego nie nauczyła. Dziennikarz odniósł się do niedawnej decyzji prezydenta Ukrainy, Wołodymyra Zełenskiego, o nadaniu zaszczytnego tytułu bohaterów UPA jednej z jednostek wojskowych.
„Mamy tę świadomość, że Ukraińska Powstańcza Armia zasłynęła z tego, że mordowała dziesiątki tysięcy Polaków, jak i dziesiątki tysięcy Żydów. Więc sam Zełenski, będąc Żydem, niejako zaprzecza temu, co uczyniła UPA” – zauważył redaktor, pytając swojego gościa o przyczyny takiego stanu rzeczy.
Do tych słów stanowczo odniosła się dr Ewa Kurek, historyk i badaczka dziejów. Zaznaczyła, że nie zgadza się z tezą o bezużyteczności historii, twierdząc, że to brak jej znajomości przez społeczeństwa i polityków pozwala na manipulacje.
„Są głupcy i politycy, i zwykli ludzie, którzy nie znają historii, nie uczą się jej i dlatego wszystko można im wcisnąć” – stwierdziła dr Kurek, sugerując, że gesty Zełenskiego mogą wynikać z niewiedzy lub chłodnej kalkulacji politycznej mającej na celu przyciągnięcie środowisk nacjonalistycznych.
E.K. opowiedziała również osobistą historię swojej rodziny, pokazując złożoność relacji polsko-ukraińskich. Z jednej strony wspomniała o babci zamordowanej przez Ukraińców, z drugiej – o Ukraińcu, który oddał życie za Polaków, ratując resztę jej rodziny. Historyk podzieliła się również współczesnym doświadczeniem przyjęcia pod swój dach uchodźczyni z Ukrainy, co dowodzi, że przeszłość nie powinna determinować nienawiści do każdego obywatela tego kraju. Zaznaczyła jednak kategorycznie, że dopóki na Ukrainie stoją pomniki Stepana Bandery, a banderyzm jest gloryfikowany, nie zamierza odwiedzać tego państwa.
Unia Europejska jako „ZSRR bis”? W dalszej części programu rozmowa zeszła na tory polityki europejskiej. Tu E.K. wytoczyła ciężkie działa przeciwko strukturom Unii Europejskiej, porównując je do Związku Radzieckiego. Według badaczki, radość z akcesji do UE w 2004 roku była wynikiem nieświadomości społeczeństwa co do prawdziwych celów integracji.
„Czym jest Unia Europejska, zaczyna się to rok po roku objawiać w pełnej okazałości. Ja jako historyk odbieram to jako budowę ZSRR bis” – alarmowała E.K. Głównym winowajcą obecnego kształtu wspólnoty, według gościa programu, jest Altiero Spinelli – włoski komunista i jeden z ojców integracji europejskiej, którego manifest ma rzekomo stanowić fundament dzisiejszej polityki Brukseli.
Manifest z Ventotene i widmo utraty suwerenności Dla E.K. założenia Spinellego są porażające. Wymieniła kilka kluczowych jej zdaniem punktów, które obecnie wciela w życie Unia Europejska. Są to przede wszystkim próby likwidacji państw narodowych, osłabienie własności prywatnej (w tym uderzenie w europejskie rolnictwo) oraz oddanie pełni władzy w ręce tak zwanych nowoczesnych elit.
„Spinelli napisał, że pierwszym zadaniem jest ostateczne zlikwidowanie granic dzielących Europę na suwerenne państwa” – cytowała E.K., dodając, że obywatele na początku cieszyli się z wygody podróżowania bez paszportów, nie dostrzegając dalekosiężnych konsekwencji. Badaczka ostrzegła również, że unijne regulacje gospodarcze mają na celu odebranie ludziom niezależności. Zacytowała tezę Spinellego, według której szerokie masy zachłystują się wolnością dawaną przez własność prywatną, co rzekomo stanowi przeszkodę dla nowej, zaplanowanej odgórnie polityki.
Krytyka polskich władz i wezwanie do oporu W wizji zaprezentowanej przez gościa programu NL24.tv, obecny polski rząd z premierem na czele rzekomo wpisuje się w ten unijny plan centralizacji. E.K. ostro skrytykowała obecnego premiera, twierdząc, że punkt po punkcie realizuje on narzucane z zewnątrz założenia. Badaczka odniosła się także do kwestii obyczajowych, silnie krytykując europejską „rewolucję seksualną” i promując tradycyjny model społeczeństwa, jako formę obrony przed manipulacją masami.
Na zakończenie E.K. wystosowała apel do widzów, a zwłaszcza do młodego pokolenia.
„Musimy się szykować do kolejnej rewolucji w obronie naszej wolności… Nie daliśmy się skomunizować przez kilkadziesiąt lat PRL-u, trzymajmy się i dziś” – podsumowała, wyrażając nadzieję na przebudzenie państw Europy Środkowo-Wschodniej oraz obronę suwerenności państwowej i tradycyjnych wartości.
Podsumowanie Rozmowa przeprowadzona przez red. wywołała silne emocje i zarysowała skrajnie eurosceptyczny obraz przyszłości kontynentu. Choć tezy stawiane przez historyczkę są wysoce kontrowersyjne, mocno rezonują z obawami środowisk krytykujących centralizację władzy w Brukseli. Pytanie, dokąd zmierza współczesna Europa, pozostaje otwarte dla każdego czytelnika.
ródło:https://www.youtube.com/watch?v=WXVYwFxAPhs

