PoliticsBez kategorii

Gietrzwałd w niebezpieczeństwie? Lidl odpuszcza, ale gmina wciąż chce hal przemysłowych. „To zniewaga narodowa!”

Choć kilka miesięcy temu niemiecka sieć Lidl ogłosiła wycofanie się z kontrowersyjnej budowy gigantycznego centrum logistycznego w Gietrzwałdzie, obrońcy tego świętego miejsca alarmują: to jeszcze nie koniec bitwy. Czy najważniejsze polskie sanktuarium maryjne zostanie otoczone murami przemysłowymi? O kulisach prawnych, bierności hierarchii kościelnej i planach na przyszłość rozmawiali goście Piotra Szlachtowicza w studio PSTV.

Wstęp do dyskusji nakreślił redaktor Piotr Szlachtowicz, który od dłuższego czasu śledzi losy inwestycji w Gietrzwałdzie. Zauważył on, że w polskiej rzeczywistości formalne wycofanie się inwestora nie zawsze oznacza definitywne zakończenie projektu. Według redaktora, Gietrzwałd to najważniejsze sanktuarium maryjne w Polsce, a być może i na świecie, biorąc pod uwagę jedyne zatwierdzone przez Kościół objawienia na ziemiach polskich. W programie udział wzięli Stefan Grabski z Ogólnopolskiego Komitetu Obrony Gietrzwałdu oraz mecenas Radosław Dermont, radca prawny z Kancelarii Dermont.

Dlaczego Lidl to dopiero początek?

Pierwsze pytanie redaktora dotyczyło zasadności dalszych obaw, skoro główny inwestor zrezygnował. Stefan Grabski wyjaśnił, że sytuacja jest wciąż dynamiczna i wymaga najwyższej czujności.

Stefan Grabski: „Wprawdzie ten wielki inwestor ogłosił, że się wycofuje, ale jesteśmy nadal czujni. W każdej chwili ktoś mógłby tam wbić łopatę i rozpocząć budowę, ponieważ pozwolenie na budowę wciąż pozostaje w obrocie prawnym. Po wizytach urzędników w gminie widać, że władze są zdeterminowane, by przeforsować tam mocne uprzemysłowienie. Szukają nowego, najprawdopodobniej obcego inwestora, ponieważ żaden rozsądny polski przedsiębiorca nie zdecydowałby się na niszczenie tak pięknej i chronionej krainy”.

SG przypomniał również o skali dotychczasowych planów, które zakładały niwelację terenu na poziomie pół miliona metrów sześciennych gruntu. Podczas gdy zwykły obywatel ma problem z postawieniem garażu ze względu na rygorystyczne przepisy środowiskowe, zachodnie korporacje wydają się mieć „zielone światło” we wszystkich instytucjach.

Prawny blamaż i brak ochrony krajobrazu

Kwestie formalne i prawne budzą jeszcze większy niepokój. Mecenas Radosław Dermont brutalnie ocenił stan polskiego systemu sprawiedliwości w kontekście ochrony dziedzictwa narodowego.

Radosław Dermont: „Po roku zajmowania się tą sprawą mogę powiedzieć, że nie ma co liczyć na ochronę prawną ze strony instytucji takich jak Samorządowe Kolegia Odwoławcze czy sądy. Lidl chciał niwelować grunt w rozmiarach kilkunastu metrów, naruszając strukturę moreny czołowej, i nikt z organów kontrolnych nie zareagował w obronie interesu publicznego. Gdyby firma sama się nie wycofała, hala o wysokości 24 metrów i długości 440 metrów już by tam stała. To tak, jakby ktoś wydał zgodę na budowę gigantycznego magazynu pod samym Giewontem”.

RD podkreślił, że plan zagospodarowania przestrzennego, który umożliwił tę inwestycję, wciąż obowiązuje, a co gorsza – jest on obecnie poszerzany. Oznacza to, że gmina zamiast wycofać się z błędnej polityki, dąży do objęcia jeszcze większych terenów wokół sanktuarium funkcją przemysłową.

Milczenie hierarchów i historia, która się powtarza

Red. Szlachtowicz poruszył trudny temat postawy diecezji warmińskiej. Zdaniem prowadzącego, arcybiskup powinien „stanąć okoniem” i jednoznacznie zakazać jakichkolwiek inwestycji godzących w powagę świętego miejsca. RD przyznał, że ze strony hierarchii faktycznie obserwowany jest dystans, choć Komitet Obrony Gietrzwałdu podjął już rozmowy z miejscowym proboszczem.

SG nawiązał do historii, przypominając, że 150 lat temu objawienia w Gietrzwałdzie stały się impulsem do odrodzenia narodu polskiego w obliczu wojny i germanizacji.

SG: „Mieszkańcami Gietrzwałdu po wojnie często stawały się osoby z rekomendacji PZPR. Być może to jest powód, dla którego część lokalnej społeczności ma inne priorytety niż ochrona miejsca kultu. Jednak Gietrzwałd to polskie miejsce wszystkich wierzących i nie wolno go odpuścić. Popatrzmy na Lourdes czy Fatimę – tam pielgrzymi i mieszkańcy żyją w symbiozie, a sanktuaria generują dobrobyt bez konieczności stawiania hal z odpadami”.

Sanktuarium Narodowe zamiast wysypiska śmieci

Goście programu przedstawili konkretną wizję tego, jak Gietrzwałd mógłby wyglądać, gdyby władze gminy i państwa zmieniły podejście. Red. Szlachtowicz zauważył, że promocja Gietrzwałdu jako miejsca cudów na skalę światową przyniosłaby gminie znacznie większe dochody z turystyki i pielgrzymek niż jakakolwiek hala logistyczna.

Wśród postulatów SG i RD znalazły się:

  • Podniesienie rangi Gietrzwałdu do statusu Sanktuarium Narodowego.
  • Utworzenie Parku Kulturowego, który chroniłby krajobraz morenowy.
  • Rozwój infrastruktury turystycznej: pensjonatów, hoteli i domów dla pielgrzymów.
  • Wykorzystanie lokalnych zasobów, takich jak geotermia czy ziołolecznictwo.

SG: „Mamy mnóstwo pomysłów. Możemy budować domy, rozwijać zdrową żywność, otworzyć ośrodki lecznicze oparte na ziołach. Ale najpierw musimy wypromować samą nazwę 'Gietrzwałd’. Spotkałem księdza, którego wierni prosili o pielgrzymkę tam, a on… nigdy o Gietrzwałdzie nie słyszał. To jest nasz pierwszy krok: promocja i edukacja”.

Podsumowanie: Apel o wspólną modlitwę i działanie

Na zakończenie programu red. Szlachtowicz, SG oraz RD zaapelowali do wszystkich parafii w Polsce o organizowanie pielgrzymek do Gietrzwałdu. Przypomniano, że poprzednia inwestycja miała wiązać się z przerobem 150 tysięcy ton odpadów, w tym tysięcy ton substancji niebezpiecznych, zaledwie 900 metrów od cudownego źródła.

Bitwa o Gietrzwałd to nie tylko spór o plan zagospodarowania przestrzennego. To walka o duszę narodu i szacunek do miejsc, które przez wieki kształtowały polską tożsamość. Jak zauważył SG, rok 1877 powinien się powtórzyć w wymiarze duchowego przebudzenia, jeśli Polska chce uniknąć poważnych problemów społecznych i cywilizacyjnych w nadchodzących latach.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *