Michalkiewicz o „biurokratycznej gangrenie” i kryzysie Kościoła: Mocny komentarz w NL24.tv
W świąteczny poniedziałek, gdy większość Polaków odpoczywała przy stołach, w studio Niezależny Lublin (NL24.tv) doszło do niezwykle intensywnej wymiany zdań. Redaktor Marcin Truk gościł znanego publicystę, Stanisława Michalkiewicza. Rozmowa, choć osadzona w wielkanocnym kontekście, szybko zboczyła na trudne tematy geopolityczne, teologiczne oraz absurdy polskiej codzienności urzędniczej.
Jerozolima bez chrześcijan?
Spotkanie rozpoczęło się od analizy niepokojących doniesień z Bliskiego Wschodu. Marcin Truk zwrócił uwagę na to, że Kościół katolicki jest coraz częściej „rugowany” z Jerozolimy. Odnosząc się do ograniczeń, jakie spotkały patriarchę jerozolimskiego podczas świąt, red. Truk zauważył, że rzeczywistość ta staje się coraz bardziej nietypowa i trudna dla wiernych.
Stanisław Michalkiewicz nie szczędził krytyki pod adresem władz Izraela, cytując brutalne porzekadło militarystów: „Korzystajcie z wojny, bo pokój będzie straszny”. Według SM izraelska policja wykorzystała sytuację wojenną, by uniemożliwić chrześcijańskim hierarchom odprawienie mszy w Bazylice Grobu Pańskiego, nawet bez udziału publiczności. SM podkreślił, że jest to efekt błędu polityki międzynarodowej, w tym administracji Donalda Trumpa, która uznała Jerozolimę za wyłączną stolicę Izraela, ignorując jej wcześniej ustalony status międzynarodowy.
Episkopat Polski „strzela sobie w kolano”
Wątek religijny przeniósł się na polskie podwórko, a konkretnie na treść listu Episkopatu Polski dotyczącego dialogu z judaizmem. Red. Truk wspomniał o kontrowersjach związanych ze stwierdzeniami dotyczącymi „narodu wybranego” oraz kryzysu moralnego Europy, który idzie w parze z demografią.
SM odniósł się do tego z właściwą sobie ironią, wskazując na fragment listu, w którym hierarchowie przyznają, że przez ostatnie 1500 lat Kościół „mylił się” w kwestii żydowskiej. Zdaniem SM takie postawienie sprawy podważa autorytet całego nauczania Kościoła. Jeśli bowiem instytucja ta myliła się przez półtora tysiąclecia w jednej kluczowej sprawie, wierni mogą zacząć pytać, czy nie myli się również w innych kwestiach, np. moralności czy dogmatów. SM ocenił to jako „podlizywanie się bez opamiętania”, które prowadzi do utraty pewności w prawdziwość wiary.
Publicysta poszedł o krok dalej, analizując Ewangelię według św. Mateusza w kontekście współczesnego dialogu międzyreligijnego. Przypomniał historię przekupienia rzymskich strażników przez arcykapłanów, by rozpowiadali kłamstwo o wykradzeniu ciała Jezusa. SM stwierdził ostro, że z tej perspektywy pewne odłamy judaizmu są budowane na „świadomym przekręcie”, a próby przypodobania się wszystkim przez biskupów mogą skończyć się „zbłaźnieniem” instytucji.
Globalny kryzys i „czerwona linia” Papieża
Rozmowa dotknęła również globalnych trendów. Marcin Truk zauważył, że nawet Chiny, dotąd postrzegane jako demograficzna potęga, zaczynają odczuwać skutki wieloletniej polityki jednego dziecka. Zostały one wyprzedzone przez Indie, co zmienia układ sił na świecie.
W kontekście wojennym red. Truk przywołał postać papieża, który oskarża uczestników konfliktów o posiadanie „krwi na rękach”. SM odniósł się do krytyki, jaką papież Leon XV (postać przywołana w kontekście geopolitycznej satyry lub błędu terminologicznego – SM odnosił się prawdopodobnie do aktualnych napięć na linii Watykan-Waszyngton) skierował pod adresem szefa Pentagonu, Petera Hegsetha. SM zauważył, że papież nazwał modlitwy o sukces militarny w Iranie bezskutecznymi, co stawia Watykan w roli orędownika pokoju, choć, jak dodał SM z przekąsem, „Pan Bóg do tej pory był po stronie silniejszych batalionów”.
Biurokracja jako „rak społeczeństwa”
Najwięcej emocji wzbudził jednak temat lokalny – historia rolników ukaranych kwotą 20 tysięcy złotych za zaniedbanie zabytkowego krzyża stojącego na ich polu od ponad wieku. Red. Truk podkreślił absurd sytuacji: nikt nie wie, czyj jest krzyż, ale konserwator zabytków wie, kogo obciążyć finansowo.
SM określił polską biurokrację mianem „gangreny” i „raka”. Zauważył, że konserwator, który przez 150 lat nie interesował się obiektem, nagle aktywizuje się, gdy pojawia się szansa na nałożenie kary. Według SM urzędnicy często doprowadzają zabytki do ruiny swoimi nierealnymi wymaganiami i brakiem wsparcia finansowego, skupiając się jedynie na „pasożytowaniu na zwykłych ludziach”. Publicysta zasugerował, że zamiast karania biednych rolników, państwo powinno samo dbać o dziedzictwo, które uznało za własne.
Podsumowanie
Spotkanie w NL24.tv zakończyło się apelem o powrót do zdrowego rozsądku. Jak skonkludował Marcin Truk, biurokracja rzadko kieruje się logiką, a współczesny świat wymaga od obywateli czujności – zarówno wobec decyzji politycznych, jak i ideologicznych zmian wewnątrz tradycyjnych instytucji.
Źródło:https://www.youtube.com/watch?v=uZmokxnxuh0

