PoliticsStrona głównaUncategorized

Suwerenność, iluzja sojuszy i brak kompetencji na szczytach władzy. Prof. Mariusz Miąsko bezlitośnie o polskiej polityce

W najnowszym wydaniu programu na antenie telewizji Niezależny Lublin widzowie mieli okazję wysłuchać fascynującej, trwającej niemal dwie godziny analizy polskiej rzeczywistości polityczno-gospodarczej. Dyskusja, daleka od standardowego partyjnego sporu, dotknęła fundamentów funkcjonowania państwa – od brutalnej geopolityki i niełatwych relacji z sąsiadami, po kryzys kompetencyjny polskich elit i siłę rodzimych przedsiębiorców.

Gospodarz programu rozpoczął spotkanie od próby ideologicznego zdefiniowania swojego gościa, pytając o jego stosunek do prawicowych wartości takich jak wolność, niezależność i poszanowanie własności.

Redaktor Grzegorz Zawadzki zauważył, że zaproszony ekspert reprezentuje szkołę myślenia, która stara się zasypywać podziały, a jednocześnie mocno akcentuje narodową niezależność.

Profesor Mariusz Miąsko szybko odciął się od prostego szufladkowania, wskazując, że współczesne etykiety partyjne są wypaczone. – Mam problem z definicją we współczesnym świecie prawicowości. Ja bym powiedział, że jestem na wskroś suwerennościowcem – podkreślił M.M. Wyjaśnił, że wyrasta z rodziny o głębokich tradycjach niepodległościowych i solidarnościowych (Bataliony Chłopskie, Armia Krajowa), gdzie ponad podziałami liczyła się praca nad konkretnymi projektami służącymi państwu. Suwerenność w jego definicji to po prostu najwyższy wymiar rozsądku i pragmatyzmu państwowego. Wskazał na bolesne zderzenie z polityczną rzeczywistością już na początku lat 2000., kiedy jako młody prawnik uczestniczył w negocjacjach akcesyjnych z UE. Usłyszał wtedy od francuskiego dyplomaty, że Polacy są „jak mrówki” i gdyby dać im równe szanse, zdominowaliby unijne rolnictwo, co doskonale uświadomiło mu rolę, jaką zachodnia Europa zaplanowała dla naszego kraju.

Geopolityka bez sentymentów: iluzja przyjaźni i relacje z Ukrainą

Znaczna część rozmowy została poświęcona polskiej polityce wschodniej. Red. zapytał wprost, czy Polska może w ogóle liczyć na sprawdzonych przyjaciół na arenie międzynarodowej, wymieniając w tym kontekście zarówno Kijów, jak i zachodnich sojuszników.

Odpowiedź eksperta była jednoznaczna: w stosunkach międzynarodowych nie ma miejsca na przyjaźń, jest tylko gra interesów. – Nam nie wolno myśleć w tych kategoriach. My jako państwo musimy myśleć wyłącznie w kategoriach pragmatyzmu – zaznaczył M.M., odnosząc się do postawy polskich władz wobec wojny na wschodzie. Krytycznie ocenił bezwarunkowe oddawanie polskiego sprzętu zbrojeniowego, w tym nowoczesnych czołgów PT-91 Twardy. Zauważył, że choć Polska przekazała m.in. postsowieckie myśliwce MiG-29 (które i tak nie miały już perspektyw serwisowych z winy niemieckich ograniczeń umownych), to oddawanie najcenniejszego uzbrojenia bez żądania wzajemności jest błędem.

Gość Niezależnego Lublina podkreślił, że Polska wykazała się gigantyczną empatią, ale państwo nie jest od „lubienia”, tylko od wzbudzania szacunku. Upomniał się o asertywność wobec Ukrainy, szczególnie w kontekście pamięci o Rzezi Wołyńskiej i braku elementarnych przeprosin za incydent w Przewodowie. Zdaniem naukowca, zaniechanie lektur takich jak „Łuny w Bieszczadach” doprowadziło do wychowania pokolenia polityków wykorzenionych z historycznej świadomości, którzy nie potrafią upomnieć się o godność zamordowanych rodaków.

Cień zachodniego sąsiada i militarna układanka

Analiza geopolityczna nie mogła pominąć Niemiec. M.M. przypomniał koncepcję „Mitteleuropy” Bismarcka, ostrzegając, że strategiczne cele Berlina pozostają niezmienne, mimo obecnej słabości gospodarczej i demograficznej tego kraju. Zaznaczył, że pokój w naszej części Europy po II wojnie światowej był w dużej mierze efektem stacjonowania w Niemczech amerykańskich baz wojskowych, które skutecznie hamowały ewentualne rewizjonistyczne zapędy. Jednocześnie profesor uznał obecną sytuację – osłabienie zarówno Rosji, Ukrainy, jak i Niemiec – za unikalne okienko historyczne, które Polska musi bezwzględnie wykorzystać do wzmocnienia swojej pozycji.

Polska uwięziona w braku kompetencji

Najbardziej druzgocąca krytyka spadła na polską klasę polityczną. Red. i jego gość zgodnie zauważyli, że kraj tonie w chaosie z powodu systemowego braku fachowości elit.

M.M. posłużył się tu obrazowym porównaniem: nikt nie wsiadłby do samolotu pilotowanego przez krasomówcę bez licencji, a jednak Polacy oddają stery 37-milionowego państwa osobom bez kierunkowego wykształcenia. – Co drugi minister nie jest dopasowany kompetencjami do zajmowanych stanowisk – stwierdził M.M., powołując się na analizy z ostatnich dekad. Wskazał na absurd sytuacji, w której rynkiem pracy zarządza filozof, a na czele rządu seryjnie stają historycy. Efektem tego jest gigantyczne zadłużenie i dławienie gospodarki. Zauważył, że prawdziwym oparciem państwa są przedsiębiorcy i ich pracownicy, którzy generują około 94 proc. wpływów do budżetu. – To my jesteśmy budżetem! – podsumował stanowczo ekspert, obnażając iluzję, jakoby to politycy cokolwiek „dawali” ze swoich środków.

Oddolna budowa wielkiej Polski

W odpowiedzi na kryzys polityczny, gość programu przedstawił konkretne rozwiązanie: zaangażowanie w ruchy obywatelskie takie jak stowarzyszenia „My Ludzie” oraz „My Przedsiębiorcy”. Celem tych inicjatyw jest tworzenie oddolnych struktur, które będą wyręczać niekompetentnych polityków w tworzeniu dobrego prawa. M.M. udowodnił, że to możliwe, podając przykład wywalczonej przez jego środowisko „umowy o pomocy przy zbiorach” – najtańszej i najbardziej wolnościowej formy zatrudnienia w UE, która wyciągnęła z szarej strefy setki tysięcy pracowników sezonowych i przyniosła państwu miliardy złotych.

Program zakończył się optymistycznym, choć wymagającym przesłaniem. Zamiast dzielić się w domach przy stole z powodu sztucznych wojen partyjnych, Polacy powinni skupić się na merytorycznej współpracy. Tylko „mentalność wielkiej Polski” – łącząca empatię z suwerennym rozsądkiem i poszanowaniem twardych kompetencji – może zagwarantować naszemu państwu bezpieczeństwo i dobrobyt w trudnych, nadchodzących czasach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *