Dr Leszek Sykulski ostrzega: Lockdown energetyczny i projekt „Wielkiego Izraela”. Czy Polska zostanie wciągnięta w wojnę na Bliskim Wschodzie?
W najnowszym programie nadawanym przez studio NL24.tv, który wstrząsnął polską opinią publiczną, poruszono tematy fundamentalne dla bezpieczeństwa narodowego i globalnego układu sił w 2026 roku. Prowadzący rozmowę Grzegorz Zawadzki gościł znanego geopolityka, dr. Leszka Sykulskiego, by wspólnie przeanalizować dynamikę konfliktów, które stawiają świat na krawędzi wielkiej konfrontacji.
Lockdown energetyczny: Nowy etap kontroli społecznej?
Rozpoczynając dyskusję, redaktor Grzegorz Zawadzki zwrócił uwagę na zmieniającą się narrację wokół konfliktów zbrojnych, pytając o realne cele toczących się wojen. Według redaktora, obserwujemy próby szukania pretekstów do działań, które mogą mieć drugie dno, a walka o „odblokowanie Cieśniny Ormus” wydaje się być jedynie fasadą. W odpowiedzi dr Leszek Sykulski postawił kontrowersyjną, ale popartą analizą dokumentów tezę: wojna na Bliskim Wschodzie służy jako katalizator do wprowadzenia tzw. lockdownu energetycznego.
Dr Leszek Sykulski zauważył, że Komisja Europejska oraz Międzynarodowa Agencja Energii coraz częściej promują rozwiązania, które pod płaszczykiem bezpieczeństwa energetycznego drastycznie ograniczają wolność obywatelską. LS przywołał apele o pracę zdalną, rzadsze korzystanie z samochodów i samolotów oraz oszczędzanie klimatyzacji. Co więcej, LS wskazał na dokumenty dotyczące zakazu używania gazu ziemnego w budynkach wielorodzinnych i przymusową wymianę kuchenek na płyty indukcyjne. Według niego, to nie są działania proekologiczne, lecz element strategii federalizacji Unii Europejskiej i centralizacji władzy. LS wspomniał nawet o scenariuszach dzielenia miast na strefy z ograniczonym ruchem w dni parzyste i nieparzyste, co jego zdaniem nie jest już political fiction, lecz rzeczywistością omawianą na międzynarodowych forach.
Strategia Netanjahu: Wielki Izrael i korytarze handlowe
W dalszej części programu red. Zawadzki przeszedł do analizy celów strategicznych państwa Izrael. LS wskazał, że obecne działania rządu Beniamina Netanjahu wykraczają daleko poza doraźne operacje wojskowe. Głównym celem ma być realizacja wizji „Wielkiego Izraela” – mocarstwa rozciągającego swoje wpływy od Nilu aż po Eufrat. Aby ten projekt mógł się ziścić, konieczne jest – zdaniem gościa – doprowadzenie Iranu do statusu „państwa upadłego” poprzez zniszczenie jego systemu politycznego.
LS szczegółowo opisał projekty geoekonomiczne, które mają umocnić pozycję Izraela jako globalnego centrum handlowego. Wymienił tu m.in. budowę Kanału Ben Guriona, który miałby biec przez pustynię Negew i Strefę Gazy, stanowiąc alternatywę dla Kanału Sueskiego. Drugim filarem ma być korytarz IMEC (India-Middle East-Europe Corridor), łączący indyjski Mumbaj z Europą przez porty izraelskie, takie jak Hajfa. Jak zauważył LS, realizacja tych planów postawiłaby Izrael w samym sercu światowego handlu węglowodorami i towarami, marginalizując tradycyjne szlaki.
Cień afery Epsteina nad Białym Domem
Niezwykle mocnym punktem rozmowy była analiza roli Stanów Zjednoczonych. Red. Zawadzki dopytywał o przyczyny silnego zaangażowania administracji Donalda Trumpa po stronie Izraela, mimo deklarowanej wcześniej polityki „America First”. LS wysunął hipotezę, że kluczowym czynnikiem mogą być materiały kompromitujące zebrane przez izraelskie służby specjalne.
Według LS, tzw. afera Jeffreya Epsteina służyła do zbierania „kompromatów” na najwyższe czynniki decyzyjne w USA – od polityków, przez wojskowych, aż po świat finansjery. LS przypomniał notatki FBI sugerujące, że Epstein był szkolony przez Ehuda Baraka, byłego premiera Izraela i szefa wywiadu. Zdaniem LS, upublicznienie części dokumentów z afery Epsteina na początku 2026 roku mogło być formą nacisku na Trumpa, by ten bezwarunkowo wspierał agresywne działania wobec Iranu. LS wyraził wręcz opinię, że śmierć Epsteina mogła zostać upozorowana, a on sam może przebywać w Izraelu.
Mesjanizm w polityce: Trzecia Świątynia i Armagedon
Dyskusja nie pominęła wątków religijnych. Redaktor Grzegorz Zawadzki zwrócił uwagę na wpływ doradców duchowych w otoczeniu Trumpa, takich jak Paula White, która została oficjalnym kierownikiem biura wiary w Białym Domu. LS wyjaśnił, że mamy do czynienia z potężnym wpływem chrześcijańskich syjonistów, dla których wojna na Bliskim Wschodzie ma wymiar eschatologiczny.
LS ostrzegł przed ideologią dążącą do odbudowy Trzeciej Świątyni Jerozolimskiej. W kręgach tych wierzy się, że zniszczenie meczetu Al-Aksa (np. poprzez prowokację pod „fałszywą flagą”) przybliży nadejście Armagedonu, co jest warunkiem koniecznym do przyjścia Mesjasza. Jak zauważył LS, w Izraelu politycy tacy jak Becalel Smotric czy Itamar Bengwir otwarcie promują ekstremistyczne wizje, które w połączeniu z amerykańskim wsparciem mogą doprowadzić do wojny religijnej na skalę światową.
Polska dyplomacja: Krytyka „serwilizmu”
W kontekście polskim red. Zawadzki oraz LS poddali krytyce postawę rodzimych polityków. LS zarzucił polskiej klasie politycznej – od prezydenta Andrzeja Dudy, przez Karola Nawrockiego (który poparł agresję na Iran), aż po wiceministra Władysława Teofila Bartoszewskiego – prowadzenie polityki „na kolanach”. LS przypomniał o braku przeprosin ze strony Kijowa za śmierć dwóch Polaków w Przewodowie, zestawiając to z błyskawicznymi przeprosinami Ukrainy wobec Finlandii za naruszenie przestrzeni powietrznej.
Zdaniem LS, Polska realizuje tzw. doktrynę Jasiny, w której rządzący czują się sługami interesów obcych narodów. Gość krytycznie ocenił również słowa Mariusza Błaszczaka o tym, że Izrael stoi „po stronie światła”, w obliczu doniesień o tysiącach ofiar cywilnych w Gazie i Libanie, co LS nazwał wprost ludobójstwem dokonywanym w świetle reflektorów.
Widmo udziału Wojska Polskiego w wojnie
Najbardziej niepokojące prognozy dotyczyły bezpośredniego zaangażowania militarnego Polski. Red. Zawadzki zapytał o możliwość wysłania polskich żołnierzy na Bliski Wschód. LS odpowiedział, że choć oficjalnie nic o tym nie wiadomo, istnieje szereg niepokojących sygnałów, takich jak wizyty amerykańskiego ambasadora Thomasa Rose’a u gen. Wiesława Kukuły.
LS wskazał na konkretne propozycje suflowane przez ekspertów związanych z ośrodkami takimi jak Strategy and Future, sugerujące wysłanie polskich niszczycieli min typu Kormoran do Cieśniny Ormus. Według LS, polskie wojska specjalne (GROM, Formoza) mogą być naciskane do udziału w operacjach „wielodomenowych”, takich jak zajmowanie irańskich wysp (np. Hark czy Ormus) lub odbijanie oficerów wywiadu CIA i Mossadu pojmanych przez Iran. LS podkreślił, że Polska nie ma w tym regionie żadnego interesu, a pchanie żołnierzy na tę wojnę byłoby działaniem haniebnym.
Podsumowanie
Rozmowa w NL24.tv zakończyła się akcentem wielkanocnym, jednak jej treść pozostawia widza w głębokim niepokoju. Dr Leszek Sykulski życzył Polakom pokoju i nadziei, podkreślając jednocześnie, że sytuacja geopolityczna w kwietniu 2026 roku jest trudniejsza niż kiedykolwiek. Czy Polska zdoła zachować suwerenność i uniknąć wciągnięcia w globalną pożogę? To pytanie pozostaje bez odpowiedzi, zmuszając do czujności i krytycznego spojrzenia na działania rządzących.
Źródło: https://www.youtube.com/watch?v=oCzLYJA3VSM

