PoliticsMust Read

Wojna o dolara i koniec hegemonii USA? Józef Białek w NL24.TV o prawdziwych przyczynach ataku na Iran

Zapis rozmowy z maratonu politycznego w NL24.TV. Grzegorz Zawadzki rozmawia z Józefem Białkiem, autorem książki „Czas Spisku”, o finansowym tle konfliktu na Bliskim Wschodzie, upadku petrodolara i wielkiej grze mocarstw, w której stawką jest przetrwanie światowego systemu kredytowego

Federalna Rezerwa i prywatni właściciele świata

Grzegorz Zawadzki: Witamy kolejnego gościa. Józef Białek jest z nami. Juszku, o co tak naprawdę chodzi w tej wojnie? Media głównego nurtu mówią o terroryzmie, ale Ty masz inną teorię.

Józef Białek: Witajcie. Tak naprawdę chodzi o dolara. Cały problem zaczął się w 1913 roku, kiedy w wigilię przegłosowano powstanie Federalnego Banku Rezerw (FED). Mało kto pyta, kto założył ten bank. Z moich dociekań wynika, że to grupa prywatnych instytucji: New York National City Bank (Rockefellerowie), First National Bank (Morgan), Hanover Bank (Rotszyldowie) i kilka innych. Te banki kontrolują obecnie 53% udziałów w FED. To oni posiadają władzę nad dolarem. Od 1913 roku najlepszym interesem dla tej grupy jest kredytowanie rządów, bo to najpewniejszy pieniądz.

Upadek petrodolara: Od Nixona do Iranu

JB: W 1971 roku Nixon odszedł od parytetu złota, a w 1973 roku dolar stał się „pustym pieniądzem”. Aby go uwiarygodnić, wprowadzono koncepcję petrodolara – poprzez OPEC wymuszono, by ropa i gaz na świecie były sprzedawane wyłącznie w dolarach. Amerykanie drukują 100 dolarów kosztem 10 centów i sprzedają je światu za pełną wartość. To był najpiękniejszy biznes w historii, który dziś prowadzi do zguby.

GZ: Czyli kraje, które próbują się z tego układu wyłamać, stają się celami?

JB: Właśnie tak. Saddam Husajn chciał euro, Kaddafi złotego dinara – obaj zginęli, a w ich krajach zrobiono „kolorowe rewolucje”. Iran jest tragiczny dla USA, bo ma ropę i Cieśninę Ormus, ale chce sprzedawać surowce w rupiach, juanach czy rublach. Ameryka nie może do tego dopuścić, bo straci status głównego eksportera dolara. Gdyby do tego doszło, USA stałyby się bankrutem – pamiętajmy, że 1/3 długu światowego to dług Ameryki.

BRICS i proroctwo trzech wojen

GZ: Wspomniałeś o długu. Jak wielka jest to skala?

JB: Świat ma 200 bilionów dolarów w obiegu, ale dług wynosi 600 bilionów. 2/3 długu to pieniądz wirtualny. Teraz kraje globalnego południa, w tym Iran, wchodzą do BRICS i chcą nowej waluty rozliczeniowej (Unit). To oznacza, że kontrola nad pieniądzem przejdzie z Waszyngtonu do Szanghaju, Moskwy czy New Delhi.

W tym kontekście warto przypomnieć list Alberta Pike’a z 1872 roku do Mazziniego o trzech wojnach światowych. Pierwsza miała przynieść komunizm w Rosji, druga powstanie Izraela, a trzecia – na Bliskim Wschodzie – ma pogrążyć świat w chaosie, by na zgliszczach chrześcijaństwa i ateizmu wprowadzić nową ideologię. Być może to właśnie się dzieje.

Szantaż i wojna konwencjonalna

GZ: Czy zabójstwo Alego Chameneiego coś rozwiązuje? I co z lotniskowcami, które „czekają” pod wybrzeżem?

JB: Zabójstwo nic nie dało, przyjdzie po nim ktoś jeszcze mniej skłonny do rozmów. Ameryka musi doprowadzić do wojny konwencjonalnej, by przejąć władzę nad Cieśniną Ormus, inaczej przegra. Co do Trumpa – on jest pod ścianą. Afera Epsteina, sponsorowana przez JP Morgan, służy Mossadowi i wywiadom do szantażowania polityków. Jeśli Trump nie będzie słuchał, opublikują nagrania z dziewczynkami.

GZ: Kto wygrywa na tej eskalacji?

JB: Paradoksalnie Rosja (ceny ropy idą w górę) i Chiny. Chiny produkują najwięcej samochodów elektrycznych, na które Europa będzie musiała postawić przez kryzys paliwowy. Ponadto Chińczycy trzymają Amerykanów za gardło obligacjami wartymi 5 bilionów dolarów. Ameryka walczy o „być albo nie być” jako hegemon.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *