Zmierzch starej ery i narodziny świata wielobiegunowego: Prof. Gracjan Cimek w NL24.TV
W ramach maratonu politycznego na kanale Niezależny Lublin, Grzegorz Zawadzki rozmawia z prof. Gracjanem Cimkiem. Analiza dotyczy głębokich procesów geopolitycznych, roli państw BRICS oraz dramatycznego przejścia od 500-letniej dominacji Zachodu ku nowej, suwerennej erze narodów.
Brics jako stowarzyszenie „Nowej Ery”
Grzegorz Zawadzki: Witajcie ponownie. Profesor Gracjan Cimek, politolog i człowiek o niesamowitej wiedzy, jest naszym kolejnym gościem. Panie profesorze, czy w tej wojnie rzeczywiście chodzi o terroryzm, czy to raczej ostatnie podrygi upadającego hegemonu?
Gracjan Cimek: Rzeczywiście zajmuję się krajami BRICS w kontekście tzw. „długiego trwania”. Przez ostatnie 500 lat mocarstwa zachodnie budowały formułę kapitalizmu, w której klasy oligarchiczne kontrolowały kapitał, giełdy i banki. BRICS postrzegam jako próbę stawiania oporu temu narzucaniu woli przez ośrodki anglosaskie. Nazywam to stowarzyszeniem państw na rzecz Nowej Ery. Stara era to dominacja i neokolonializm; nowa to świat, w którym nawet mniejsze państwa mogą rozwijać się suwerennie.
GZ: Iran wszedł do BRICS stosunkowo niedawno. Jaką rolę odgrywa w tym układzie?
GC: Iran stał się „aktorem nowej ery” w 2024 roku. Jego droga była związana z narastaniem sprzeczności między kolektywnym Zachodem a potęgami takimi jak Chiny (ekonomia) i Rosja (militaria). Dla tych graczy Iran nie może przegrać. Jest on strategicznie ważnym dostawcą surowców, połączonym z Chinami paktem inwestycyjnym opiewającym na 400 miliardów dolarów. Chiny, Rosja, Iran i Korea Północna tworzą dziś fundament osi eurazjatyckiej.
USA: Wybór między adaptacją a totalnym chaosem
GZ: Jeśli USA nie wygrają tej wojny w ciągu 10 dni – a mówi się, że na tyle starczy im amunicji – to co dalej? Wycofają się, czy staną się nieobliczalne?
GC: Stany Zjednoczone stoją przed dylematem. Mogły dopasować się do świata wielobiegunowego, ale wybrały inny kierunek: próbę podtrzymania przewag za wszelką cenę. To oznacza przejście w fazę totalnego chaosu i arbitralności. Symbolem tego jest postawa Donalda Trumpa, który stwierdził, że nic nie ogranicza jego decyzji poza własną moralnością. To porzucenie prawa międzynarodowego na rzecz „gołej siły”.
Aspekty Wojny Światowej i paraliż instytucji
GZ: Czy grozi nam wejście wojsk lądowych do Iranu? I co z artykułem 5. NATO?
GC: To kwestia kalkulacji militarnych, ale formy eskalacji mogą być różne. Ta wojna ma już aspekty światowe – Iran zaatakował bazy brytyjskie i francuskie na Cyprze. Jednocześnie stare instytucje, jak ONZ czy NATO, trzeszczą w posadach. Hiszpania odmawia pomocy w atakach na Iran, podczas gdy Niemcy je popierają. Widzimy ogromne napięcia wewnątrz Europy.
GZ: Jaka jest w tym wszystkim rola elit w państwach takich jak Polska?
GC: Obawiam się eskalacji z udziałem Polski. Elity słabszych państw często podporządkowują się mocarstwom, zamiast bronić interesów narodowych. Pytanie brzmi: czy chcemy ładu, w którym korporacje zarabiają na inwigilacji i wojnie, czy ładu państw narodowych dbających o organiczny rozwój?
„Nie pytaj, co Ameryka może dać tobie, ale co ty możesz dać Ameryce” – ta definicja patriotyzmu Kennedy’ego powinna przyświecać także naukowcom. Moją rolą jest mówienie prawdy, nawet jeśli terminologia polityczna jest dziś celowo wykrzywiana.

